"Nie odpowiadasz. Jesteś moim tatusiem" – Willow z pełnym przekonaniem skinęła głową i znów oblizała swoje lody.
"Skąd ci to przyszło do głowy? Ja... Ja jestem..." – odetchnął i ciężko przełknął ślinę. "Nie jestem" – zacisnął usta.
Świadomość, że właśnie okłamał własną córkę, w ogóle nie dawała mu spokoju.
Naprawdę chciał móc jej powiedzieć, że nim jest. Ale to oznaczałoby całkowite przekreślenie






