Seraphina weszła do windy, nacisnęła przycisk prowadzący na dach i ze złością przygryzała dolną wargę, mimo że zaczynało już boleć.
„Jak, do cholery, mogłam tak stracić nad sobą panowanie przy tym staruszku?”
Mogła mieć tylko nadzieję, że dziadek nie nabrał większych podejrzeń, choć wiedziała, że był on niezwykle bystry – w przeciwieństwie do Alistaira, który mógł tylko marzyć o inteligencji swoje






