— Przejęzyczenie? Dziewczyno, właśnie nazwałaś go uroczym! — śmiała się Maya, a Seraphina kręciła głową.
— Czy możesz udawać, że tego nie słyszałaś i po prostu odpuścić? Proszę — zmarszczyła brwi.
Maya wykrzywiła usta w uśmiechu. — Czy spotykasz się z nim, żeby się ustatkować? — zapytała.
— Co? Zaczęliśmy randkować jakieś trzydzieści, może czterdzieści minut temu — Seraphina ściągnęła brwi.
— Kogo






