Przerwali pocałunek, oddychając ciężko, z oczami wlepionymi w siebie nawzajem i jego dłonią na jej karku. Seraphina zacisnęła usta, czując, jak płoną jej policzki.
Oboje wybuchnęli śmiechem i odsunęli się od siebie. — Wszystko w porządku? — zapytał Alistair między salwami śmiechu.
— Serio? To ja powinnam o to zapytać ciebie — pokręciła głową.
Nic nie odpowiedział, tylko westchnął. Patrzył na nią p






