„Boże, żebyś ty widziała, jak pan Alistair zachowywał się w szpitalu, kiedy spałaś. Można by pomyśleć, że jego żona jest na sali porodowej” – powiedziała Maya do Seraphiny.
„Naprawdę?”
„No jasne! A ty co myślałaś? Że mu się podobasz?”
Seraphina zmarszczyła brwi. „Co masz na myśli?”
„A co, jeśli on się w tobie podkochuje? Wyglądał na tak strasznie przejętego. Wciąż się obwiniał za te orzeszki” – Ma






