Seraphina odwróciła wzrok, czując się nieswojo pod jego spojrzeniem. Zrobiło jej się gorąco i była pewna, że jej policzki płoną.
Jak mogła rumienić się przez te mętne teksty, którymi ją raczył?
„Dlaczego tak bardzo zależy ci na tym, bym cię polubiła?”
„Nie wiem. Po prostu źle się czuję z myślą, że mnie nienawidzisz” – wzruszył ramionami i upił łyk herbaty.
„Nie wyglądasz na osobę, którą obchodzi,






