Margot stała przed recepcjonistką, wahając się, czy zadać pytanie, które nie dawało jej spokoju. Zaraz po tym, jak skończyła rozmawiać z Vivian, siostrą Alistaira, rzuciła wszystko i przyjechała do V.G.
„Panna Sinclair?” – zawołała recepcjonistka z szerokim uśmiechem na twarzy.
Z pewnością nie chciała urazić wybuchowej narzeczonej prezesa.
„Gdzie jest biuro doradcy prawnego?” – zapytała Margot.
„P






