– Co takiego? – Seraphina rozszerzyła oczy i ciężko przełknęła ślinę.
– Ty… ty jesteś kobietą, którą straciłem – wymamrotał Alistair.
– Nie masz pojęcia, o czym mówisz – Seraphina zacisnęła dłonie w pięści, odetchnęła, a potem wstała z krzesła.
Odeszła pospiesznie, próbując zapanować nad drżącymi nogami, i zatrzymała się przed lodówką. Otworzyła ją i wyjęła butelkę wody.
Alistair patrzył, jak pije






