Następnego ranka w firmie Seraphina i Maya szły ramię w ramię do windy, nie zważając na spojrzenia, jakie rzucali im ludzie.
— Możesz przestać o tym gadać? Już żałuję, że ci powiedziałam — syknęła Seraphina, naciskając przycisk windy.
— Nie bądź zrzędliwa. Zastanawiam się tylko, jak się zachowasz, kiedy go dzisiaj zobaczysz — zachichotała Maya.
Drzwi windy otworzyły się, a ludzie będący w środku n






