Dante
Następnego ranka zadzwoniłem do Maksima i Dimitriego. Odebrali po kilku sekundach, zakładając najgorsze, tak jak mieli to w zwyczaju. Na szczęście byłem na balkonie, a Elena w łazience – nie słyszała rozmowy.
— Chcę, żebyśmy omówili kilka spraw — powiedziałem powoli.
— Jakiego rodzaju spraw? — zapytał Dimitri, nie rezygnując ze swojego protekcjonalnego tonu.
Maksim zgodził się na spotkanie p






