Dante
Elena i ja siedzieliśmy na sofie w salonie. Od pół godziny czekaliśmy na przyjazd Maksima i Dimitriego, ale nie mogliśmy ich winić za brak punktualności; to my zeszliśmy za wcześnie.
Gdy tylko usłyszeliśmy dzwonek do drzwi, poszedłem im otworzyć.
Maksim wszedł pierwszy, a tuż za nim Dimitri. Skierowali się prosto do salonu, ale nie odezwali się ani słowem do Eleny, siadając na przeciwległej






