Dante
Moje oczy błądziły po pokoju, aż w końcu spoczęły na moich dłoniach, przyglądając się siniakom i rozcięciom na kostkach. Wciąż były czerwone i lekko bolesne przy dotyku, ale nie miałem do kogo mieć pretensji o ten ból — czułem satysfakcję, gdy kilka razy uderzyłem Kaelena w twarz, aż straciłem rachubę.
Kiedy odchyliłem się i spojrzałem na jego twarz, byłem zadowolony z tego, jak fatalnie wyg






