Lorenzo
Po tym, jak Sasza pokazała mi pokój, zeszła na dół i zostawiła mnie samego. Czułem się trochę zmęczony, więc pomyślałem, że wykorzystam następne parę godzin na drzemkę, zanim spędzę wieczór z resztą Wołkowów i Morettich.
Szczerze mówiąc, nie chciałem tu być w ten weekend, ale Dante nalegał. Chciał, żebym przyjechał i spędził czas z jego rodziną, bo wiedział, że Wołkowowie z Vory nigdy nie






