Lorenzo
Moje kroki były szybkie i długie, gdy usłyszałem jej słowa, ale nie odwróciłem się. Moje usta wygięły się w uśmiechu, gdy odchodziłem, zostawiając ją samą. Przyjechałem na jej kampus, żeby ją zobaczyć, bo nie widzieliśmy się od dłuższego czasu — oboje byliśmy zajęci swoimi sprawami.
Kiedy zobaczyłem ją stojącą tam w bluzie z kapturem, pomyślałem sobie, jak niesamowicie pięknie wygląda, naw






