Stasia
Wes stał przy regałach, a jego oczy były szeroko otwarte z szoku.
Lorenzo i ja byliśmy pogrążeni w pożądaniu, gdy wspólnie osiągnęliśmy punkt kulminacyjny. Dlatego w momencie, gdy zobaczyłam znajomą postać przyglądającą się nam, panika ogarnęła całe moje ciało; odepchnęłam się od Lorenzo i ruszyłam w stronę Westona, mojego najlepszego przyjaciela.
— Wes? — zawołałam, sama będąc w szoku.
Krę






