Elena
Cicho wtuliłam się w szyję Dantego, gdy niósł mnie na górę. Stawiał kroki ostrożnie, a kiedy dotarliśmy do sypialni, położył mnie na łóżku. Wahałam się, czy go puścić, ale zapewnił mnie, że nigdzie się nie wybiera.
Moje oczy wciąż go śledziły, w obawie, że zniknie, gdy tylko odwrócę wzrok.
W naszej sypialni było ciemno, ale włączył lampkę na szafce nocnej, po czym usiadł obok mnie, chwytając






