Spotkaliśmy się z rodzinami w salonie rezydencji watahy; poprosiliśmy pozostałych, by zapewnili nam nieco prywatności.
– Słyszeliście o tym, co zaszło. Wataha Srebrnej Grzywy przestała istnieć, a mój brat nie żyje. Powrót nie wchodzi już w grę. Przykro mi, wiem, jakie to trudne. Ziemie dawnej watahy i wspomnienia tego, jak było kiedyś, już na zawsze pozostaną naszą częścią – oznajmił im Alaric. S






