Damien wskazał gestem, abym zajęła miejsce naprzeciwko niego przy stole. Zastygłam na chwilę, zanim opuściłam się na wskazane miejsce. To, co mnie niepokoiło, to fakt, że posadzono nas przy dwuosobowym stoliku. Gdzie usiądzie klient?
"Umm… a co z klientem, z którym mamy się spotkać?" – zapytałam, czując, jak w żołądku zaczyna wiązać mi się supeł.
"Jakim klientem?" – zapytał Damien, unosząc na mnie






