— Zatrzymała się w magazynach przecznicę stąd. — Wydał mnie. Oczy Tobiasa zdawały się rzucać mi wyzwanie, bym spróbowała się z tego wyłgać. Wiedziałam, że lepiej tego nie próbować. Skąd on to jednak wiedział? Nikt o tym nie wiedział, nawet kierownik, bo przecież był weekend, a ja nie miałam jeszcze nawet okazji wspomnieć mu o tym, że muszę tam przechować samochód. Czując się nieswojo, moje dłonie






