Kierując się w dół na opustoszały już parking, otworzyłam drzwi samochodu, zrzuciłam z siebie marynarkę i wskoczyłam w luźne legginsy. Zaczynał się weekend; miałam przed sobą dwa całe dni szukania sposobu na zabicie czasu. Właśnie kiedy układałam się wygodnie, Tom wszedł po rampie z pojemnikiem w dłoni. Otworzył moje drzwi i podał mi pojemnik. — Hej, zapomniałem ci to dać. Podgrzałem to w drodze n






