***Punkt widzenia Evelyn***
Każdy pokój był pusty, a jednak czułam, że się zbliżam, jakby łączyła mnie z nią jakaś więź, przyciągając mnie coraz bardziej. Otwierając kolejne drzwi, znajduję kilku naukowców stojących wokół jakiegoś urządzenia. Podskakują, gdy wpadam przez drzwi, po czym rzucają się do akcji, ale w chwili, gdy o tym pomyślałam, już na nich byłam, rozrywając ich na strzępy i wysysają






