**Punkt widzenia Evelyn**
Zostałam nagle obudzona przez krzyki. Siadając, zorientowałam się, że jestem w łóżku. Ostatnie, co pamiętałam, to przebywanie w samochodzie. Rozejrzałam się – Thaddeus kłócił się z Orionem, a Ryland stał pomiędzy nimi, próbując ich rozdzielić.
– Mówiłem ci, żebyś stąd, kurwa, nie wychodził, a ty i tak to zrobiłeś! Coś ty narobił? Nie możemy wciąż przenosić jej z miejsca n






