**Z perspektywy Evelyn**
„Co zrobiłeś?” – pytam, zastanawiając się, czy zniszczył kolejne miasto. Albo czy skrzywdził kogoś. Wiedziałam, że możliwości tego, co mógł uczynić, były nieograniczone, a niepewność była gorsza od tego, jakby po prostu to wykrztusił.
„To przeze mnie skończyłaś w systemie opieki zastępczej” – mówi, budząc moją konsternację. Jakim cudem mógł być powodem, dla którego znala






