Perspektywa Sienny
Ryker podszedł do mnie i objął mnie od tyłu. — Mam nadzieję, że wszystko u niego w porządku — powiedział.
— Też mam taką nadzieję — odpowiedziałam, opierając się o niego. — Po śmierci mamy był bardzo samotny. Przy Gemmie wydawał się taki szczęśliwy, ale... — przełknęłam słowa. Ta podła lisica oszukała go, wmawiając mu, że ją kocha. Jak można tak łatwo grać czyimiś uczuciami, bez






