POV Brody
Byłem cholernie wściekły. Nie potrafiłem usiedzieć spokojnie. Kipiąc gniewem, warczałem na każdego wilka, którego napotkałem. Moje szaleństwo było tak intensywne, że sam Ryker musiał mnie powstrzymywać, bym nie pobiegł do lasu szukać mojej Harp. Myślałem tylko o tym, jak unicestwić Sybil i jej bandę zbuntowanych wiedźm. To musiało się skończyć. Miałem dość.
Szamotałem się, próbując wyrwa






