Punkt widzenia Harper
Kiedy nadszedł dzień spotkania, udaliśmy się na terytorium innej watahy. Sala obrad była okazała, pełna Alf i ich Betów dyskutujących o strategiach.
Nadia, oczywiście, pojechała z nami, ponieważ była kluczowym świadkiem, który przeżył, i nie minęło dużo czasu, zanim stała się centrum uwagi. Czarowała pozostałe Alfy bez wysiłku, jej śmiech rozbrzmiewał, gdy rzucała błyskotliwe






