Piknik (2)
Punkt widzenia Harper
Rozłożyłyśmy koce piknikowe na trawiastym brzegu strumienia. Kilku wojowników watahy stało w oddali, a ich czujne oczy skanowały okolicę w poszukiwaniu jakichkolwiek oznak niebezpieczeństwa. Czułam się nieco bezpieczniej wiedząc, że tam są. W duchu podziękowałam Nadii za ten pomysł. Po tym, jak lisy i wiedźmy nas dręczyły, wszystkie potrzebowałyśmy odpoczynku, ale






