Maddox
Zgodnie z moimi przewidywaniami, Harper szybko poczuła się swobodnie w towarzystwie mojego wujka, a zajęło to zaledwie kilka minut od ich poznania. Śmiała się ze wszystkiego, co mówił, a kąciki jej oczu bez przerwy marszczyły się z radości.
Zanim ruszyliśmy do jadalni, zdążył już opowiedzieć jej dwie historie ze swoich podróży, z czego jedną o tym, jak przez pomyłkę mało co nie kupił słoni






