Harper
– Naprawdę? – Pochyliłam się do przodu, jakbym mogła go od razu dotknąć. – Powiedz mi.
– Zanim w ogóle o tym wspomnę, obraz musi się tu znaleźć i...
Urwał w połowie zdania, kiedy gwałtownie odsunęłam krzesło, aż zaszurało o podłogę. Nie zamierzałam przegapić takiej szansy, więc pobiegłam do środka, żeby go przynieść.
Gdy wróciłam, zastałam go ustawiającego telefon tak, by opierał się o wazo






