Grayson
Motel, w którym się zameldowałem, był mały i przestarzały, ale po prostu potrzebowałem miejsca, żeby się zaszyć, nie zwracając na siebie uwagi. Byłem tam od kilku godzin.
Przez dłuższą chwilę siedziałem na krawędzi twardego materaca, niespokojny, choć stopy miałem przyklejone do podłogi. Nie byłem w stanie myśleć o niczym innym oprócz Tiffany.
W końcu ekran telefonu obok mnie zaświecił się






