Maddox
W ciągu krótkiego czasu od mojego powrotu do domu Harper, raz po raz udowadniała mi, że ma Graysona totalnie gdzieś. Naciskałem tylko po to, by sprawdzić, czy jest w niej cząstka, która mogłaby zareagować tak jak dawniej, gdy chodziło o niego, ale w tamtym momencie się poddałem i zaakceptowałem to, co miałem przed oczami.
– Tak, zdecydowanie po to tu przyjechałem – powiedziałem, otwierając






