Harper
Wyraz twarzy Maddoxa jasno wskazywał, że coś w nim właśnie pękło i wiedziałam, że nie powinnam była mówić tego, co wymsknęło mi się na temat Graysona i Tiffany.
"Nie to miałam na myśli." Moje słowa wylały się w pośpiechu, gdy już wyciągałam rękę w jego stronę. "P-przepraszam."
Moje palce ledwie musnęły jego skórę, gdy się odsunął, a to odrzucenie było ostre jak cięcie.
Jego ramiona unosiły






