Harper
Nie wiedziałam, czy Maddox oczekiwał, że powiem coś w zamian, czy może sam zamierzał coś powiedzieć, ale cisza sprawiała wrażenie, jakby – gdyby żadne z tych dwojga się nie wydarzyło – i tak nie miałoby to znaczenia.
Pozwoliliśmy jej trwać przez chwilę, gdy on wciąż wpatrywał się w niebo, aż w końcu powiedział: – Margot nie powinna była ci tego robić.
Otworzyłam szeroko oczy. – Skąd wiesz..






