Maddox
W tamtym momencie dokumenty ułożone starannie na moim biurku wyglądały na tyle dobrze, że miałem ochotę zrzucić je na podłogę, żeby wyładować na nich swoją złość.
– Grayson przyszedł do ciebie o pierwszej w nocy? – Mój głos zabrzmiał ostrzej, niż zamierzałem.
– Taa. Właśnie wyszedł. Brzmisz na równie zaskoczonego jak ja.
Jej ton głosu tak bardzo różnił się od tego, gdy zostawiłem ją samą. N






