Perspektywa Luciena
Zapach jej rui przesiąkł każde włókno Remusa. Pragnąłem jej z wnętrza wilka.
„Remus, wiem, czego jej brakuje!” podjudzałem go. Ale on wciąż na nią patrzył, a w jego piersi dudnił warkot.
Auren uniosła koc po lewej stronie i złożyła go, by wyrównać wnętrze gniazda. Pobiegła do szafy i wyjęła kolejny stos prześcieradeł. Umieściła je na środku. Włosy przykleiły jej się do czoła od






