Perspektywa trzecioosobowa
Miesiąc temu.
Bram nigdy wcześniej nie zaznał takiej wściekłości. Gdy dotarła do niego wieść, że Auren zaczęła rodzić, wpadł w furię piekielną. Wypadł ze swojego pokoju i ruszył prosto do biblioteki, gdzie zaszył się w samotności. Nie chciał widzieć Maris, słyszeć jej głosu ani czuć jej zapachu przypominającego woń martwych szczurów. Pragnął jedynie być przy Auren albo c






