POV Luciena
Jak dzika bestia krążyłem wzdłuż bariery stworzonej przez wiedźmy z Wysokiej Rady, zaciskając dłonie w pięści. Chciałem zabić te wiedźmy, tak jak wczoraj. Nie mają prawa przebywać na terytoriach wilkołaków. A jednak tu były. Krępowały nas, kontrolowały. Zapieczętowały więzienie czarną magią, upewniając się, że nikt, włącznie ze mną, nie zdoła do niej dotrzeć.
Frustracja płonęła w mojej






