Punkt widzenia Thundera
Oplotłem jej talię ramionami, przyciągnąłem do siebie i ukryłem twarz w zagłębieniu jej szyi. Wciąż kipiałem z gniewu, ale jej bliskość wystarczyła, by mnie uspokoić. "Przepraszam... Naprawdę przepraszam za mój wybuch, Thunder. Przecież znasz Lunę, prawda? Po prostu była wtedy zła. Nie chciała cię zlekceważyć", kontynuowała Crystal, przez co zacieśniłem uścisk na jej talii,






