Z punktu widzenia Theo.
"Odpocznij teraz. Zawołam cię, gdy kolacja będzie gotowa" – poinstruowałem Crystal, otulając ją pościelą. "Ale ja nie chcę teraz spać. Chcę zostać z mamą Marthą i Luną Eleną" – zaprotestowała, ponownie siadając. Wydęła usta, posyłając mi spojrzenie zbitego psa.
Westchnęłam bezradnie i kiwnąłem głową w geście kapitulacji. Dobrze wiedziała, jak nagiąć mnie do swojej woli. "Do






