Z punktu widzenia Williama.
Adam z trudem przełknął ślinę, patrząc na mnie wzrokiem przepełnionym poczuciem winy. Mój umysł był zamglony, z trudem przetwarzałem fakt, że to Adam zrobił coś mojej przeznaczonej, by mogła żyć. "Ja... Przepraszam cię, Williamie. Ja... Wtedy nie wiedziałem, że ona... jest twoją przeznaczoną" – wyszeptał, spuszczając wzrok.
Powoli ruszyłem w jego stronę, nie odrywając o






