Punkt widzenia Adama
Iskry, które zapłonęły na skutek kontaktu naszych ciał, były tak intensywne i sprawiały mi ogromną przyjemność, ale nie miałem teraz czasu, by się nią cieszyć. Moja przeznaczona wypłakiwała sobie właśnie oczy w moich ramionach.
– Uspokój się, moje kochanie... uspokój się... nikt cię już więcej nie skrzywdzi, obiecuję ci, że nikt nigdy nie spojrzy na ciebie z najmniejszą złą in






