Z punktu widzenia Theo
– Dziś w nocy zaatakujemy królewski sabat, Adamie. Pod moją nieobecność powierzam ci Crystal – powiedziałem do Adama poważnym tonem, patrząc na moją przeznaczoną, która teraz spała spokojnie. Była wyczerpana, a ja mogłem śmiało stwierdzić, że nie przetrwa kolejnego napadu bólu.
– Chcę iść z tobą, Theo – odpowiedział mi wkurzonym tonem. Westchnąłem i przecząco pokręciłem głow






