Z perspektywy Killiana
– Jeszcze raz – rozkazałem chłodnym tonem, a Crystal natychmiast rzuciła się na mnie. Błyskawicznie uniknąłem jej ataku i kopnąłem ją piętą w dół podkolanowy, zmuszając do upadku na kolano. Ku mojemu zaskoczeniu, nie tylko sprawnie zamortyzowała upadek, ale też wyprowadziła niski, okrężny cios z obrotu prosto w moją kostkę, tym razem zbijając mnie z tropu.
Natychmiast wyskoc






