Z perspektywy Vincenta
Gdy tylko dotknąłem dłoni Ivory, poczułem, jak coś wędruje przez moje żyły wprost do mojego serca. Ona również wydała z siebie cichy okrzyk, szeroko otwierając oczy ze zdumienia. Spojrzałem na pozostałych i zobaczyłem, że oni również zszokowani wpatrywali się w Ivory i Crystal.
Wszyscy czuliśmy to samo, co widziałem na ich twarzach. Byli zszokowani, a zarazem szczęśliwi, a w






