Punkt widzenia: Trzecia osoba
„Jak mogli to tak szybko rozgryźć? Kto im pomaga?” – ryknąłem na mojego betę, trzęsąc się z gniewu. Nagle poczułem mdłości i zanim zdążyłem pojąć, co się dzieje, szarpnęło mną na wymioty i pobiegłem w stronę okna. Zwymiotowałem, a moje oczy rozszerzyły się z przerażenia, gdy zobaczyłem krew płynącą z moich ust.
„Wszystko w porządku, Alfo?” – zapytał natychmiast z niep






