Elijah pomyślał, że Sheena jest naprawdę bezlitosna. Widząc, jak delektuje się posiłkiem, planował pójść na górę i posprzątać sobie pokój, w którym miał się zatrzymać.
– Chwileczkę – zawołała za nim Sheena. – Chodź tu, stań naprzeciwko mnie i patrz, jak kończę swój posiłek.
Elijah z chłodnym wyrazem twarzy postąpił zgodnie z jej poleceniem. Początkowo nie rozumiał jej intencji, aż w końcu dotarło






