Tessa
Gdy świat ogarnęła ciemność, nawiedziły mnie dziwne sny. Śniło mi się, że biegnę przez nieprzenikniony las, potykając się o korzenie i powalone pnie. Śniło mi się, że moje gardło jest zdarte i popękane od krzyku, ale ja wciąż wołam jej imię.
— Isla! — krzyczałam, gdy gałęzie i pnącza smagały mnie po twarzy. — Isla, gdzie jesteś?!
Nagle natknęłam się na małą dziewczynkę, mniej więcej siedmiol






