Tessa
Następnego ranka Maisie osaczyła mnie przy kuchennej wyspie, kładąc ręce na biodrach z tym surowym wyrazem twarzy – tak bardzo przypominającym jej ojca – który od razu dawał do zrozumienia, że ma mi coś do zarzucenia.
– Czy ty i tatuś jesteście już w sobie zakochani? – zażądała odpowiedzi.
Prawie upuściłam kubek z kawą, który trzymałam w dłoni. – Co?
– Poszliście na randkę! A teraz jesteś ca






