– Co za wąska i brudna uliczka! Jak tu biednie! – Osobą wypowiadającą te słowa była nie kto inny jak Fiona, którą Wynter spotkała w hotelu.
Podtrzymywała młodą damę z bogatego domu, która miała zasznurowane usta. – Panienko Naomi, nie musiałaś tu przychodzić osobiście. Jak w tak okropnym otoczeniu mógłby się znajdować genialny lekarz?
– Ciociu Fiono, przestań tak mówić. – Naomi miała na sobie dług






