languageJęzyk

Rozdział 2 Ukryła się głęboko

Autor: Aeliana Thorne 16 mar 2026

"Jutro na osiedlowym placu wszystkim wam wykonam zabiegi akupunktury", poinstruowała spokojnie Wynter. "Nie zapomnijcie o zaparzeniu ziół. Nie zarywajcie nocy na oglądanie seriali. Program telewizyjny nigdzie wam nie ucieknie".

W tym czasie najpopularniejszym serialem na Osiedlu Harmonia był pewien dramat sądowy, na punkcie którego starsi mieszkańcy dostali małej obsesji.

Przypomnienie Wynter sprawiło, że poczuli się nieco winni. Obiecali: "Od teraz będziemy kłaść się spać o dziesiątej".

W przeszłości było wręcz niewyobrażalne, by ta grupa starszych mieszkańców tak posłusznie kogoś słuchała. Wielu z nich mogło poszczycić się wybitnymi osiągnięciami, a ich tożsamości wciąż były ściśle tajne.

Dyrektor osiedla, Dom Fisher, z niecierpliwością oczekiwał powrotu genialnej lekarki. Teraz wreszcie odetchnął z ulgą i powiedział: "Pani Doktor, miałem oko na twój dom. Nikomu nie pozwoliłem się do niego zbliżyć".

"Dziękuję za ciężką pracę", powiedziała uprzejmie Wynter. Wręczyła mu kilka owoców.

Dom przyjął je z radością i odparł: "Dla ciebie, Pani Doktor, to żaden trud. Nie wyjedziesz już, prawda?" Tych ludzi niełatwo było zaimponować komuś takiemu jak on, zwykłemu dyrektorowi osiedla.

"Nie". Wynter wzięła klucze i dodała: "Już nigdzie nie wyjeżdżam".

Mężczyzna powiedział radośnie: "To wspaniała wiadomość! Pani Doktor, rozgość się. Nie będę ci już przeszkadzał. Gdybyś czegokolwiek potrzebowała, po prostu daj mi znać".

Wynter skinęła głową.

Gdy Dom odszedł, Wynter użyła kluczy, by otworzyć zamek. Wyglądał na dość stary i z pozoru nie krył w sobie niczego szczególnego.

Jednak gdy tylko otworzyła pierwszą kłódkę, jej oczom ukazała się klawiatura z ekranem LCD.

"Czy chcesz włączyć rozpoznawanie tęczówki oka?"

Wynter odparła od niechcenia: "Tak".

"Trwa rozpoznawanie tęczówki. Proszę czekać..."

"Rozpoznawanie tęczówki zakończone."

"Witaj w domu, mistrzu", oznajmił dystyngowany, elektroniczny głos. Nie był aktywowany od dłuższego czasu.

Z cichym kliknięciem żelazna brama otworzyła się automatycznie.

Wnętrze natychmiast zalało się jasnym światłem.

Na dwumetrowym regale stały książki medyczne, a także przeróżne słoiki i buteleczki z leczniczymi ziołami. W salonie znajdowało się wiele roślin doniczkowych, w większości ziół, z których każde było opatrzone etykietą. Na samym środku pokoju dumnie prezentował się niesamowity, czarno-czerwony motocykl – wycofany z produkcji model BMW Tomahawk.

Wynter podeszła do lodówki i wyjęła butelkę wody mineralnej. Właśnie miała wziąć łyk i nadrobić zaległości w swoim serialu.

Jej telefon, ładujący się na stole, zadzwonił swoim unikalnym dzwonkiem.

"Bogata Quinnell, wstawaj i bierz zlecenia! Bogata Quinnell, wstawaj i bierz zlecenia!"

Gdy zadzwonił po raz trzeci, Wynter nacisnęła przycisk, by odebrać: "Mów".

"Szefowo, w Southdale jest duża sprawa. Jesteś zainteresowana?"

Wynter wzięła łyk wody i zapytała: "Jakiego rodzaju sprawa?"

"Najbogatszy człowiek w Kingbourne szuka swojej zaginionej wnuczki. Twierdzi, że jest w Southdale i łatwo ją znaleźć. Trochę prostej roboty, a dostaniesz mnóstwo kasy".

Wynter ziewnęła i rzuciła: "Nie jestem zainteresowana".

"Czekaj! Szefowo, czekaj! Jest jeszcze coś, co ci się spodoba!" Głos po drugiej stronie brzmiał niezwykle entuzjastycznie. "To też gruba sprawa!"

Wynter leniwie podparła brodę i powiedziała: "Kontynuuj".

"Rodzina Yarwoodów z miasta Sorzada cię szuka. Oferują nagrodę w wysokości dziesięciu milionów dolarów za samą konsultację. A jeśli ktoś przekaże informacje prowadzące do ciebie, też przewidziano nagrodę. To mnóstwo pieniędzy!"

"Aż tacy zdesperowani?" Wynter nie owijała w bawełnę. Lekko stuknęła palcem w telefon. "Wyślij mi informacje. Rzucę na to okiem".

"Robi się!"

W następnej chwili okna sięgające od podłogi do sufitu zamieniły się w ekran projekcyjny, na którym wyświetliły się dane.

Rodzina Yarwoodów była starożytnym rodem, istniejącym od pokoleń. Nigdy nie uchylali się od obowiązku obrony ojczyzny. W jej wspomnieniach mieszkali kiedyś na Osiedlu Bezpieczeństwa Narodowego.

Oprócz tego, Yarwoodowie wysłali zaproszenia do wielu sławnych lekarzy na tygodniowy okres konsultacji, których miejscem miał być lokalny Hotel Caesar. Celem było sprawdzenie, kto posiada wystarczające umiejętności, by wyleczyć Daltona Yarwooda, głowę rodu.

Jeśli chodzi o opis samej choroby, był niezwykle zwięzły. Wspominał jedynie, że Dalton od wielu lat odczuwał osłabienie, a ujawnianie szczegółów opinii publicznej było niewskazane.

Wydawało się, że sprawy nie są takie proste. Wynter wyciągnęła nogi i powiedziała: "Biorę to".

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 2: Rozdział 2 Ukryła się głęboko - Niechciana Córka: Ukryty Klejnot | StoriesNook